Echh.... założenia były tak piękne... chciałam chociaż raz w tygodniu opublikować coś nowego... Zrobić coś nowego... Codzienność ostatnio wygrywała z tymi planami. Brakowało choćby pół godzinki na pełnym luzie, takiej tylko dla siebie i koralików. Winę wypadałoby na coś zrzucić, jak np. na fakt, że dzień szybciej się kończy i brakuje naturalnego światła. Lepiej się pracuje przy właśnie takim, niż przy lampce. Chyba nie tylko mnie? I moje oczy szybciej się męczą odkąd zaczęłam przygodę koralikową. Czy to podchodzi pod chorobą zawodową?:)
Coś jednak dłubałam, jak zwykle. Tylko tempo było wolniejsze. Oglądajcie i oceniajcie zatem:
- Czarny komplet w zamrożone czarne kropy
 |
| Schemat na 6 koralików w rzędzie, Toho Round 11o Opaque Jet i Opaque Frosted Jet. Schemat zapożyczony od Weraph. Kolejny, którego efekt zamieszczony jest poniżej - również. |
- Miętowy łańcuch dla zwierzęcia domowego
 |
| Toho Round 11o Ceylon Frosted Celery oraz blady odcień srebra, nie mogę znaleźć dokładnie tego koloru |
- Oponki, lub koraliki modułowe, jak kto woli
 |
Koraliki wykonane na podstawie instrukcji z książki Crystal Brilliance autorstwa Anny Elizabeth Draeger. Tamtejsze kulki ograbiłam z bocznych ścianek, żeby z łatwością przeciągnąć przez nie rzemyk. Wykonane z koralików bicone 4mm w kolorach: Jet AB, Sapphire i Teal, z dodatkiem Toho Treasure Silver Lined Black Diamond.
Osobiście bardzo lubię takie modułowe bransoletki, w których można dowolnie łączyć kolory w zależności tego, jaki akurat mamy kaprys:) |
Walczę nad pierwszym ukośnikiem. Wzięłam sobie na początek za trudny wzór. Jakieś to takie rozlazłe jest i widać nitkę pomiędzy koralikami. Nawlekłam, a dopiero w trakcie pomyślałam, że może lepiej zacząć od czegoś prostszego. Więc ten idzie w odstawkę i zaraz zaczynam coś z poziomu easy.
Byłabym wdzięczna za jakieś rady od bardziej doświadczonych koleżanek po fachu:)
Pozdrawiam